Fani Zeldy już mogą zacierać ręce, bo oto trafia się im okazja zdobycia kompletu 6 figurek z trzech różnych części przygód Linka (przy czym wcześniej było nabyć wyłącznie te z Phantom Hourglass), tematycznie skupiających się na głównym bohaterze oraz księżniczce. Cena za zestaw waha się w okolicach 40 – 45$, co jest dość atrakcyjną kwotą – gwarantuję, że podobnie jak w przypadku zestawów z Twillight Princess, po wyprzedaniu zapasów podobną kwotę trzeba będzie wyłożyć za pojedynczy egzemplarz. Korzystając z okazji właśnie złożyłem swoje zamówienie, więc gdy tylko całość do mnie dotrze (niestety, dopiero w połowie Kwietnia) możecie liczyć na obszerną fotorelację ;)
W drugiej połowie lat 80. Nintendo miało zapewnioną pozycję lidera, zdobywając szturmem rynki wszystkich kontynentów i pozostawiając daleko w tyle konkurencyjną Sege. Jeśli miałbym wymienić tytuły, które się do tego przyczyniły, byłyby to na pewno znane wszystkim klasyki jak Super Mario Bros, Donkey Kong, Contra, Metroid czy Duck Hunt. Jednak istniała jeszcze jedna gra – być może najważniejsza, która dla Polaków stała się dostępna dopiero wiele lat później, a jej imię The Legend of Zelda.
The Elder Scrolls: Skyrim jest zdecydowanie jednym z najgorętszych tytułów wydanych pod koniec tego roku, z miejsca stając się bestsellerem na listach sprzedaży. A co byłoby, gdyby mroźny świat Skyrima zmieszać z jedną z najlepszych gier na GCN, czyli TLoZ: Wind Waker’em? W tej kwestii możemy tylko sobie gdybać, przy okazji podziwiając potencjalny plakat takiego crossovera.
Dzisiaj proponuję wam obejrzeć dość zabawny filmik, traktujący o tym, jak realia świata Linka mają się do naszego życia codziennego. Od dawna po glowie chodzi mi zrealizowanie czegoś podobnego w konwencji Final Fantasy, więc może za jakiś czas obejrzycie coś podobnego z udziałem ekipy karawany.
Grając w serię The Legend of Zelda niejednokrotnie byliśmy zmuszeni stawić czoła zastępom przedziwnych istot, jednak żaden gracz nie jest w stanie wyobrazić sobie, jak licznie reprezentowana jest ta grupa. Z pomocą nieświadomym przyszedł artysta Jude Buffum, który stworzył coś na wzór drzewa genealogicznego kreatur ze świata Linka – przyznam szczerze, że zaimponował mi ogrom pracy, jaki musiał włożyć w umiejętne posegregowanie każdej z ras.
W ramach karawanowego Halloween Special dzisiejszy dzień sponsorują duchy, nieumarli i inne maszkarony nieodzownie kojarzące się z tym specyficznym świętem. Tym razem na pierwszy ogień idą zombie – i to nie byle jakie, bo będące w swoim bardziej świeżym wcieleniu celebrytami gier video!
Główny bohater serii Legend of Zelda przez 25 lat wielokrotnie zmieniał swój wygląd, co skłoniło artystę Sama Nielsona do stworzenia obrazu zestawiającego Linka znanego z ery ośmiu i szesnastu bitów z tym późniejszym. Przyznam szczerze, że pomimo całej mojej sympatii do A Link to the Past wolę jednak “nowego” elfa. A jak wy widzicie ta sprawę? ;)
News jest co prawda nieco opóźniony, ale lepiej późno niż wcale. Tak więc od wczoraj użytkownicy konsol Nintendo 3DS oraz DSi w ramach 25 – lecia kultowej serii mają możliwość pobrania wzbogaconej o tryb single player gry Four Swords, wydanej pierwotnie na GBA. Całkowicie za darmo oczywiście, dzięki czemu już od kilku godzin cieszę się rozgrywką ;)
Prezentowane dzieło liczy sobie 17 cali oraz kosztuje 249,99 dolarów. Warto nadmienić, że całość wyprodukowano w limitowanym nakładzie, liczącym 1500 egzemplarzy. Pełne foto znajdziecie w rozwinięciu.
Legend of Zelda jest serią od zawsze flagową dla sprzętu Nintendo, co nie przeszkodziło jej zaliczyć przelotny romans z konsolą Phillips CD-i. Romans niezbyt udany, należy dodać, ponieważ wydane gry były po prostu słabe i miały niewiele wspólnego z tworami Big N. Pomimo tego, w dobie rosnącej popularności Youtube’a stały się one obiektem setek parodii i przeróbek, jedną z ciekawszych jest powyższy filmik.
Gratka dla fanów Linka. Niedawno japoński magazyn, Nintendo Dream, opublikował 100 stronicowy art book przedstawiający najlepsze ilustracje obiegające całą sagę The Legend of Zelda. Dzięki stronie Zelda Power istnieje możliwość przyjrzenia się skanom owego art booka.
Podobnie jak w zeszłym roku, w tym również rozpoczęła się edycja, której celem jest przedstawienie ulubionych gier za pomocą MS Paint. Tegoroczna seria zaskoczyła kilkoma świetnymi pracami.
Zapraszam do obejrzenia sporej galerii w rozwinięciu.
Dziś pseudo dzień zakochanych. Z tej śmiesznej okazji chłopaki z 2P Start (jak i w zeszłym roku…) stworzyli coś specjalnego na ten dzień. Mowa tutaj o kartach.
W tym roku pojawiły się na nich motywy z takich gier na konsolę NES jak: Metroid, Punch-Out czy Dr. Mario.
Najnowsze komentarze