
Dziś pseudo dzień zakochanych. Z tej śmiesznej okazji chłopaki z 2P Start (jak i w zeszłym roku…) stworzyli coś specjalnego na ten dzień. Mowa tutaj o kartach.
W tym roku pojawiły się na nich motywy z takich gier na konsolę NES jak: Metroid, Punch-Out czy Dr. Mario.
Więcej w rozwinięciu.


Przenosimy się gdzieś około roku 1985. Shigeru Miyamoto nie spoczął na laurach, mimo iż stał się “bogiem” elektronicznej rozrywki po wypuszczeniu na rynek Mario Bros. Chciał stworzyć coś nietuzinkowego po raz kolejny i właśnie z poniższych szkiców powstał pierwszy The Legend of Zelda na konsolę NES. Pierwsza możliwość podróży przez wirtualny, otwarty na eksplorację świat. Zdumiewa łatwość sterowania, której nigdy wcześniej nie można było doświadczyć podczas gry.
Znacznie więcej w rozwinięciu.


Ostatnio postowałem spektakularny i sporych rozmiarów papercraft Link’a z Twilight Princess, a teraz czas na coś mniejszego. Nadal pozostajemy przy tym samym bohaterze, lecz tym razem w jego najnowszej odsłonie – Spirit Tracks. Osoby, które chcą sprawdzić się w tej “sztuce wycinania i klejenia” zapraszam na Nintendo Papercraft po przygotowane obrazki “zielonego”. Teraz tylko wydrukować, powycinać i żmudne klejenie.

Amigurumi to specyficzna technika szydełkowania. Sporo ostatnio się widzi na internecie maskotek z gier wykonanych właśnie tą techniką. Na start przedstawiam ciekawie wykonane Octoroks z uniwersum Zeldy. Jako dodatek do sprzedaży dołączone zostały piłki, które wypluwały ów stwory. Sprzedaje je Mindy na stronie Etsy. W swojej ofercie ma znacznie więcej, dlatego zapraszam do rozwinięcia tematu.


Zapewne owa tarcza nie posłuży nam do obrony. Bardziej pełni funkcję “bomby kalorycznej”. Do pokrojenia przydałby się jeszcze miecz :)
Źródło: GoNintendo


Od kilku dni zwlekam z dodaniem tego wpisu. Zostawiłem go “zaparkowanego”, bo w tym sylwestrowym szaleństwie brakowało czasu na przesłuchanie wszystkich utworów. ZREO (Zelda Reorchestrated) to projekt grupki fanów sagi Zelda, którzy swój wolny czas spędzają na nagrywaniu muzyki z ww. gry. Używają do tego prawdziwych instrumentów, nie komputerowego miksera.
Ich ostatnia praca to muzyka do legendarnego wręcz Ocarina of Time. Aż 82 melodie – to ogrom pracy. Warto dodać, że powielają oryginalną pracę Koji Kondo, ale odświeżają ją we wspaniały sposób. Album jest darmowy, więc tym bardziej zachęcam do odsłuchania :) Całość świetnie przygotowana – wraz z okładkami i tapetami na pulpit.
To nie pierwszy taki projekt ZREO, dlatego zapraszam na ich oficjalną stronę.


Hamish Steele wykonał sympatyczne ilustracje zatytułowane “Childhood Friends“. Owe prace przedstawiają trzy tytuły z kultowej NES, które zapewne najmilej wspomina z dzieciństwa. Sam styl malunku spodobał mi się, więc postuje :)
Kolejne dwie w rozwinięciu.


Triforce wypełnione item’ami aż po brzegi. Cała saga w jednej koszulce – imponujące. Dorwać ją możecie na stronie Supercombo za około 20 euro. Fani Linka ręka do góry!
Więcej fotek w rozwinięciu.


The Legend od Princess to prześwietny platformer (arcade) 2D, który mimo statusu “homebrew” jest godzien zasiąść wśród pozostałych tytułów z serii The Legend of Zelda.
Zaprojektowane, zaprogramowane i ogólnie wykonane (^^) przez Konjak, autor ponoć świetnego Noitu Love, w którego jeszcze nie grałem, ale po zapostowaniu tej notki, chętnie się za niego wezmę.
The Legend of Princes oddaje magię automatów do gier, poprzez swoją pikselowatą grafikę, moc zręczności i dobrej zabawy. Mimo, iż gra jest do ukończenia w 30 minut, to przyjdzie nam rozwiązać kilka zagadek spod znaku “puzzle”, jak i stoczyć walkę z kilkoma “grubymi rybami” (tudzież “bossami”). A wszystko to prowadząc przez grę bohatera, który, bądź co bądź, przypomina Linka. Celem gry jest oczywiście uratowanie księżniczki, bo jakby inaczej… Przed rozpoczęciem przygody, mamy do wyboru 6 broni/udogodnień. Polecam na start bumerang i pióro – które oznaczone są jako “najłatwiejszy poziom”.
Możemy grać na fullscreen jak i w oknie (1x, 2x, 3x).
Gdyby istniał platformer z przygodami Linka – to właśnie byłaby to ta gra… Jest wręcz genialna i tylko marzy mi się, aby zagrać kiedyś w coś podobnego na Nintendo DS…
Download: The Legend of Princess (10MB, Windows)

Od 17-tego listopada widnieje post na forum GrajPoPolsku.pl z informacją o polskim, fanowskim tłumaczeniu The Legend of Zelda Phantom Hourglass na handhelda Nintendo DS. Sam tytuł został przetłumaczony jako – Legenda Zeldy: Tajemnicza Klepsydra. Dlaczego o tym wspominam? Kilka dni temu pojawiły się pierwsze screeny z tłumaczenia i wygląda to na bardzo profesjonalną robotę.
Więcej o samym projekcie i postępach rozpisał się Cierpa – więc po resztę zapraszam w odnośnik. Mimo, że grę już mam za sobą, chętnie zagram ponownie, tym razem po polsku. Zacierajcie ręce i stylus!

Wszystko możliwe! Radix – zapewne fan przygód Linka (bo jakby inaczej…) pracuje nad wersją pierwszej Zeldy na konsolę NES. Przeróbka radykalna, bowiem teraz to my będziemy oczami głównego bohatera. Jak podaje na forum TIG Forums, demo jest do ściągnięcia. Ma ono na celu zapoznać nas z czym to się je. Z początku jego celem jest realizacja kilku podziemi, ewentualnie innych scenerii z gry, ale kto wie… może kiedyś uda mu się przeróbka całego świata?
Najnowsze komentarze