Home > Komiks, Recenzja Komiks > Recenzja- „Transmetropolitan”

Recenzja- „Transmetropolitan”

Każdy z nas chciał kiedyś przenieść się do przyszłości, do świata zaawansowanej technologii, latających samochodów. Warren Ellis przedstawia nam niedaleką przyszłość w klimacie postcyberpunkowym. I jest to przyszłość, w której nikt z nas nie chciałby się znaleźć. Przyszłość, ukazana oczami kontrowersyjnego dziennikarza Pająka Jeruzalema, nie rysuje się różowo.

Jak już wspomniałem, Pająk to dosyć kontrowersyjna postać. Pali horrendalne ilości papierosów, lubi przeklinać, nie stroni od wyrażania swoich myśli. Jest totalnym dupkiem, jednak po chwili czytelnik zdaje sobie sprawę, że takiego dupka nie sposób nie kochać. Opisując otaczający go świat w swoich felietonach, Pająk jest zimnym draniem, szukającym sprawiedliwości i walącym z grubej rury psycholem. Chociaż z drugiej strony świat przedstawiony w „Transmetropolitan” jest równie chaotyczny co tok myślenia Pająka.

Choć może się wydawać, że komiks Ellisa jest głównie o perypetiach Jeruzalema, to tak naprawdę jest to opowieść o zdegenerowanym społeczeństwie przyszłości, gdzie polityka zmieniła się w reality show, a konsumpcyjny styl życia stał się… dosłowny. Pająk bez mrugnięcia okiem zamawia małpie burgery a czytelnik otwiera oczy ze zdumienia na widok pudełka świeżych oczu młodych fok. Miasto w którym przyszło żyć Pająkowi jest bardziej pokręcone niż świat Alicji w Krainie Czarów na ostrych prochach.

Na szczególną uwagę zasługuje kreska Daricka Robertsona. Czasami chaotyczna, czasami nie do ogarnięcia dla trzeźwego umysłu oprawa graficzna jest równie zakręcona co główny bohater. Choć ma się wrażenie, że niektóre kadry są niedopracowane, to ogólna wizja świata poraża różnorodnością i kolorami. Szczególnie podoba mi się jego praca w drugiej części albumu „Żądza życia” gdy Pająk trafia do swoistego rezerwatu wymarłych kultur.

Jeruzalem pisze o wszystkim, o wojnie w dzielnicy Tranzientów, o wyborach, o ubóstwie i o przytłaczającym ciężarze sławy. Jego słowa hipnotyzują a po każdym felietonie przychodzi refleksja. Bo choć wizja świata przyszłości według Ellisa wydaje się być przerysowana, to ma w sobie tak dużo realizmu, że przyciąga do siebie z każda przeczytaną stroną. Każdy album, wydany w Polsce przez Mandragorę, zawiera tylko część z dorobku Ellisa. W albumach „Powrót na ulicę”, „Żądza życia” (ten w dwóch częściach) oraz „Rok drania” zmieszczono 18 pierwszych zeszytów. Bankructwo wydawnictwa to znak, że dalszych albumów nie ma co się spodziewać. A szkoda, bo wystarczy przeczytać 1/3 dotychczasowego dorobku Warrena Ellisa, by uwierzyć całkowicie w jego perfekcjonizm pod względem scenariusza.





Tagi:Tagi:


  1. Nagash
    Styczeń 17th, 2010 at 19:08 | #1

    Komiks wygląda na ciekawy. Szkoda, że moje fundusze są za małe na to, żebym mógł spokojnie zbierać gry, czasopisma, muzykę i resztę ;/

  2. abrasante
    Styczeń 17th, 2010 at 19:25 | #2

    Fajne krótkie przybliżenie z czym się je owy komiks. Po Transmetropolitan miałem szanse sięgnąć jakiś czas temu (w Hiszpanii pojawiła się cała seria, na szczęście, hehe), lecz wtedy ze stosu komiksów wyłowiłem całą serię Godzilli. Pamiętam, że przyciągnęły mnie żywe kolory komiksu i ciekawie odwzorowany świat w przyszłości.

    Warren’a Ellis’a kojarzę jednak bardziej z Black Summer. Odnośnie tej buźki w drugim screenie, to ma ona jakieś głębsze znaczenie w serii? Bo widzę, że często się przejawia…

  3. Dr.Agon
    Styczeń 17th, 2010 at 19:32 | #3

    Yhm, to taki znaczek rozpoznawczy. Trzyoka buźka to symbol Tranzientów, Pająk daje go swojej pierwszej asystentce aby pamiętała, że „ludzie to szumowiny, nieważne jak wyglądają”.

  4. Pethaf
    Styczeń 17th, 2010 at 21:48 | #4

    Pająk Jeruzalem to prześmiewcza postać wzorowana na słynnym w USA doktorowi nauk dziennikarskich typu Gonzo – szanownemu Hunterowi Thomsonowi.
    Sam Thomson, ostro skrytykował serię Transmetropolitana.
    Wizerunek Thomsona uległ tutaj nadszarpnięciu, czytałem wszystkie aż 4 polskie części, i muszę przyznać, postać Pająka mnie przyciągnęła do serii.
    Jeśli ktoś chce poznać Huntera Thomsona z zupełnie innej strony to zapraszam to obejrzenia Las Vegas Parano z genialnym Johnnym Deppem, albo przeczytania książki „Lęk i Odraza w Las Vegas”, którą mam i regularnie wklepuje w komputer, by pewnego pięknego dnia wypuścić ebooka.

  5. dzikq
    Styczeń 17th, 2010 at 22:43 | #5

    Transmetropolitan to świetny komiks, miło go wspominam. Liczę na więcej recenzji komiksów na karawanie.

  6. Dr.Agon
    Styczeń 17th, 2010 at 23:07 | #6

    @dzikq Będa, będą na pewno

  7. Bandito
    Styczeń 18th, 2010 at 07:41 | #7

    No nie powiem recenzja zachęca do czytania, na bank postaram się gdzieś dorwać tą serię :>

  1. Brak jeszcze trackbacków